,,Jestem tego przekonania, że nie można stworzyć żadnej kreacji, nie poznawszy dobrze ludzi, podobnie jak nie można mówić jakimkolwiek językiem, nie nauczywszy się go wprzódy.
Nie mam jeszcze lat, w których się tworzy - zadawalam się więc opowiadaniem."
Na ,,Damę Kameliową" Aleksandra Dumasa (dla jasności - syna) natrafiłam w trakcie zakupów w jednym z supermarketów. Co prawda tandetny projekt okładki raczej zniechęcał mnie do kupna, a tym bardziej przeczytania tej powieści, ale urokliwy tytuł oraz pierwsze kilka linijek tekstu, które pozwoliłam sobie powyżej zamieścić ostatecznie mnie do tego przekonały.
W wydaniu wydawnictwa Oxford Educational (seria Love&Story) zostało zachowane tłumaczenie sprzed kilkudziesięciu lat (niestety, nie napisano czyje), co moim zdaniem było znakomitym pomysłem. Mam wrażenie, że dzięki temu esencja tej historii została zachowana, a sam język choć w małym stopniu sprostał wyzwaniu oddania ,,ducha" tamtych czasów.
Książka opowiada historię Małgorzaty Gautier, eleganckiej paryskiej kurtyzany, której nigdy nie brakowało majętnych adoratorów. Pewnego dnia dziewczyna poznaje Armanda Duvala, mężczyznę z tzw. wyższych sfer, w którym ze wzajemnością zakochuje się. Niestety, związkowi przeciwni są właściwie wszyscy z najbliższego otoczenia pary. Mamy tu bowiem do czynienia ze standardowym mezaliansem.
Musicie mi wybaczyć tak oszczędne w szczegółach przedstawienie fabuły, ale opis zamieszczony na okładce wydania, które przeczytałam był tak dokładny, że samą lekturę książki właściwie mogłam już sobie darować.
| Aleksander Dumas (syn) |
Romanse takie jak ten nie nadają się dla każdego. Wielu czytelników męczy sztampa, uczucia, opisy i ciągłe wzdychania kochanków czyli elementy charakterystyczne dla tego gatunku literackiego. ,,Dama kameliowa" jest jednak, jak podaje ciocia Wikipedia, ,,szczytowym osiągnięciem melodramatu" z czym w stu procentach się zgadzam. Dumas z wielką wprawą i wyczuciem opisuje nie tylko radosne momenty w życiu Małgorzaty i Armanda, ale i nieco mroczniejsze fragmenty tej powieści. Wyjątkowo spodobał mi się opis trupa jednego z bohaterów (nie zdradzę, którego).
Gorąco polecam Wam ten romans. Z komentarzy zamieszczonych pod poprzednim postem wiem, że wielu z Was planuje przeczytać ,,Annę Kareninę", ale nieco przytłacza ich objętość tejże książki. ,,Dama kameliowa" jest powieścią, która zabierze Wam o wiele mniej czasu, a, uwierzcie mi, nie będziecie po jej lekturze w żaden sposób rozczarowani.
To wszystko na dziś, dziękuję za przeczytanie i pozdrawiam,
Franca