Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Matthew Quick. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Matthew Quick. Pokaż wszystkie posty

piątek, 17 stycznia 2014

Powieść dla miłośników obserwowania gwiazd

Po całkiem interesującym ,,Poradniku pozytywnego myślenia" postanowiłam nie przerywać swojej przygody z twórczością Matthew'a Quicka i jak najszybciej przeczytać ,,Niezbędnik obserwatorów gwiazd".
Łatwo można zauważyć, że Quick (albo jego wydawcy) postanowił tytułami swoich książek nawiązywać do publikacji mających sprawić, że nasze życie stanie się lepsze. To całkiem ciekawy zabieg biorąc pod uwagę fabuły powieści tego autora.

Głównym bohaterem ,,Niezbędnika..." jest Finley McManus, uczeń ostatniej klasy szkoły średniej, chłopak Erin i wielki miłośnik koszykówki, dzięki której pragnie dostać się na uniwersytet i uciec z miasta, w którym mieszka. Bellmont jest rządzony przez dwie mafie, żadnej z nich nie warto podpadać. Kiedyś zrobił to dziadek Finleya, przez co teraz musi poruszać się na wózku. Pewnego dnia trener Watts prosi chłopca o nietypową przysługę. Finley musi zaopiekować się Russem, fantastycznym koszykarzem, który po stracie rodziców zaczął uważać, że... pochodzi z kosmosu.

Nie jest to książka z gatunku paranormalnych. Jest to powieść o marzeniach, o wytrwałym dążeniu do celu i układaniu sobie priorytetów. Banał? Jasne, i to w stylu amerykańskim, czyli tym najbardziej tandetnym i wyzutym. Jednak Quickowi udało się przekazać wszystko to, co chciał dzięki zgrabnej fabule i wrodzonemu talentowi do przekazywania rzeczy trudnych w lekki, choć niedeprecjonujący ich sposób.

Po raz kolejny okazało się, że ten pisarz jest fantastycznym twórcą ciekawych postaci. Wszyscy, nawet Russ, są wiarygodni, a zarazem interesujący. Bohaterowie tej książki mają swoje bolączki i próbują znaleźć sposób na to, by je przezwyciężyć. Jedni piją piwo, inni wierzą, że uczciwe życie zawsze procentuje, jeszcze inni skupiają się na marzeniach, ci ostatni postanawiają wstąpić do mafii. Quickowi udało się wiernie oddać to, z czym muszą zmagać się ludzie (nie tylko młodzi) pochodzący z trudnych środowisk. Rzadko się zdarza, by mieli oni jakiś wybór. Przeszłość potrafi się na nich mścić

Nie przepadam za książkami skierowanymi do młodzieży. Zwłaszcza tymi nowszymi. W większości są one nudne i naiwne. Jednak ,,Niezbędnik obserwatorów gwiazd" to chlubny wyjątek wśród tego grona. Ta książka jest wprost idealna dla nastolatków, którzy nie do końca jeszcze wiedzą, co jest w życiu ważne. Zakończenie tej powieści udowodni im, że nie zawsze jesteśmy w stanie wybrać ,,złoty środek", że nie zawsze on w ogóle istnieje. Jeśli choć trochę poczuliście się zainteresowani ,,Poradnikiem pozytywnego myślenia" zachwycicie się i tą powieścią. Polecam.

To wszystko na dziś, dziękuję za przeczytanie i pozdrawiam,
Franca

Recenzja bierze udział w wyzwaniu Przeczytam tyle, ile mam wzrostu.

niedziela, 12 stycznia 2014

Myśl pozytywnie - życie to film!

Wyjątkowo nieufnie podchodzę do hitów wydawniczych, zwłaszcza tych, których ekranizacje pojawiają się w kinach tuż po premierze książki. ,,Poradnik pozytywnego myślenia" pojawił się znikąd i niemal natychmiast podbił serca sporej części moli książkowych. Długo wzdrygałam się przed lekturą tej powieści. Zniechęcała mnie do niej filmowa okładka polskiego wydania, zdecydowanie nie w moim guście. Na szczęście, ostatnio udało mi się przemóc do debiutu Matthew'a Quicka dzięki czemu ,,załatwiłam sobie" kilka godzin świetnej rozrywki.

Trzydziestoparoletniemu Patowi Peoples'owi dzięki matce udaje się w końcu opuścić ,,niedobre miejsce" i wrócić do domu. Pat jest przekonany, że jego życie to film, który koniecznie musi skończyć się dobrze. Stanie się to gdy bohater będzie regularnie biegał, robił brzuszki, czytał arcydzieła literatury anglosaskiej i robił inne rzeczy, które spodobałyby się jego byłej żonie, Nikki. Pewnego dnia zostaje mu przedstawiona równie zwariowana Tiffany. Kobieta zaczyna go śledzić, biegać za nim i... zmieniać jego życie.

W jednej z recenzji tej książki natknęłam się na stwierdzenie, że jest to nietypowa historia miłosna. Nie zgadzam się z tym. Oczywiście, wątek miłosny (i to nie jeden) występuje w tej książce, ale bohaterowie dochodzą do niego powoli, nieoczywiście. To nie on przyciąga uwagę czytelnika. Najbardziej interesująca jest walka Pata o powrót do normalności, o żonę, dobre relacje z ojcem. Jego relacja z Tiffany rozwija się nieśpiesznie, na oczach czytelnika. I co najważniejsze, autor książki oszczędził nam niesamowitych zbiegów okoliczności, nagłego wybuchu uczuć i innych tego typu cech romansideł, które lansowane są jako niebanalne i warte uwagi.

Nieco rozczarowałam się postacią Tiffany. Jak na osobę dotkniętą depresją i masą innych problemów związanych z nieprzystosowaniem społecznym, wielokrotnie zachowywała się nad wyraz rozsądnie, zwłaszcza w porównaniu z dziecięco naiwnym Patem, którego postać była konsekwentnie prowadzona przez całą książkę. Bałam się, że Pat w cudowny sposób ozdrowieje czy zostanie gwiazdą Orłów... Dodatkowo, Quick stwarza w swojej książkę naprawdę przyjemną atmosferę. Potrafimy wczuć się w sytuację kolejnych bohaterów, ich zachowania nie są dla nas przerysowane. Już dawno nie spotkałam się z tak dopracowanymi portretami psychologicznymi bohaterów.

Słowem, ,,Poradnik pozytywnego myślenia" to naprawdę wartościowa, choć typowo ,,lekka" książka. Problemy osób chorych umysłowo został tutaj spłycone i ,,niedocenione" przez pisarza.
Polecam optymistom i pesymistom, którzy chcieliby się zmienić i uwierzyć w siebie.

Na sam koniec chciałabym ostrzec Was przed czytaniem ,,Poradnika..." przed lekturą ,,Wielkiego Gatsby'ego" i ,,Pożegnania z bronią" (chyba, że obie te książki Was nie interesują). Już na samym początku Quick krótko je analizuje, i co gorsze, zdradza ich zakończenie.

To wszystko na dziś, dziękuję za przeczytanie i pozdrawiam,
Franca

Recenzja bierze udział w wyzwaniu Przeczytam tyle, ile mam wzrostu (2,6 cm)