poniedziałek, 19 maja 2014

Warszawskie Targi Książki - zapowiedź

Wielkimi krokami nadchodzi dzień, który sprawi, że moje półki znowu zaczną uginać się pod naporem niezliczonych ilości nowych tomiszcz. Warszawskie Targi Książki to święto dla każdego mola książkowego mieszkającego w obrębie do kilkudziesięciu kilometrów od naszej stolicy. Będą one miały miejsce w dniach 22-25 maja na Stadionie Narodowym

Zeszłoroczna edycja przyciągnęła na Stadion ponad 60 tys. odwiedzających, którzy mogli odwiedzić stoiska pięciuset wystawców z osiemnastu krajów. Jako skromna czytelniczka muszę przyznać, że było niesamowicie. Moją ,,relację" z ostatnich targów możecie przeczytać tutaj.

W tym roku odwiedzający również nie powinni narzekać na brak atrakcji. Bogaty program imprez towarzyszących powinien zapewnić rozrywkę nawet największej marudzie. Mnie najbardziej zainteresowało wydarzenie nazwane Tytus na Stadionie, które polega na wspólnym pokolorowaniu największej ilustracji, jaką kiedykolwiek przygotował Papcio Chmiel. Wszyscy miłośnicy komiksów, nie tylko autorstwa niejakiego Henryka Jerzego Chmielewskiego, będą mieli niezwykłą okazję przebrać się za ulubioną postać z dowolnego komiksu lub filmu. Cosplay dopiero debiutuje na Warszawskich Targach Książki, ale jego efekty z pewnością będą znakomite (mam taką nadzieję i czekam na postacie z Gwiezdnych Wojen). Nas, zatwardziałych moli książkowych, najbardziej powinna zainteresować atrakcja przygotowana przez dobrze nam znany portal LubimyCzytać.pl. W niedzielę, 25 maja, na płycie Stadionu odbędzie wielka wymiana książek, w której będzie mógł wziąć udział każdy posiadający bilet na targi. Maksymalnie będzie można wymienić pięć książek. Polecam Wam tę zabawę, ponieważ z doświadczenia wiem, że większość osób przynosi na nią książki, które rzeczywiście nadają się do czytania, a nie dodatki do gazet lub rozpadające się romansidła. Zainteresowanym mogę zdradzić również fakt, że wezmę w tej wymianie udział nie tylko jako uczestniczka, ale i jako wolontariuszka, więc wszystkim Wam będę mogła służyć pomocą :)

Amatorów spotkań autorskich z pewnością ucieszy fakt, że organizatorzy Targów przewidzieli mnóstwo spotkań z pisarzami. Figurują w niej nazwiska, np. Wojciecha Jagielskiego, prof. Jerzego Bralczyka, Joanny M. Chmielewskiej, Małgorzaty Gutowskiej-Adamczyk, Iwony Kienzler, Zygmunta Miłoszewskiego i wielu innych osobistości znanych w środowisku wielbicieli literatury.

Odwiedzicie Stadion Narodowy pod koniec maja? Spotkamy się na Targach?

***

Nawiasem mówiąc, proszę, nie zwracajcie uwagi na zmiany wystroju na moim blogu. Od kilku miesięcy cierpię na brak czasu wolnego, co uwidocznia się między innymi potrzebą nicnierobienia i chronicznymi napadami konieczności zmiany szablonu. Zastany efekt najprawdopodobniej nie jest ostateczny. 

To wszystko na dziś, dziękuję za przeczytanie i pozdrawiam,
Franca

23 komentarze:

  1. Niestety, mieszkam zbyt daleko od Warszawy, ale jesienią w Krakowie z pewnością będę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Joanna Chmielewska to chyba z zaświatów nas odwiedzi.

      Usuń
    2. Lepiej nie, niech spoczywa w pokoju. Dziękuję Ci za wytknięcie błędu, jak widać pośpiech nie jest wskazany przy tworzeniu posta.
      Mam jeszcze do Ciebie wielką prośbę, proszę, podpisz się pod swoim następnym, ewentualnym, komentarzem. Ja podpisałam się pod swoim tekstem.

      Usuń
  2. Czy chodziło Ci o Joannę M. Chmielewską? Ja niestety na targach się nie pojawię, nad czym strasznie ubolewam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, chodziło mi o tę pisarkę. Już poprawiłam ten błąd. Dziękuję za spostrzegawczość.

      Usuń
  3. Coś czuje, że za tydzień w blogosferze zrobi się dziwnie cicho, bo wszyscy będą na targach :) Ja jednak się nie wybieram, bo to trochę za daleko jak dla mnie.

    OdpowiedzUsuń
  4. Też bym bardzo chciała pojechać na te targi...
    Kiedyś na pewno mi się uda! :D

    OdpowiedzUsuń
  5. Super! Strasznie zazdroszczę, że tam będziesz, ja nie mam jak :)

    Pozdrawiam,
    W.

    OdpowiedzUsuń
  6. Bardzo żałuję, że nie uda mi się przyjechać. Szkoda, że przesunęli Festiwal Kryminału. Dwie imprezy wyjazdowe pod rząd, to jednak za dużo. :/

    OdpowiedzUsuń
  7. Niestety mam zbyt daleko :(
    A wygląd bloga mi się podoba, lubię zmiany, więc czekam na kolejną odsłonę :D

    OdpowiedzUsuń
  8. Niestety mnie na targach w tym roku nie będzie. Szkoda, że znowu Narodowy - rok temu byłam i nie wypadło to zbyt dobrze, Stadion stanowczo odbiera tej imprezie charakteru :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W zeszłym roku znajoma z wymiany mówiła mi, że to dobrze, że przenieśli tę imprezę na Stadion Narodowy, ponieważ PKiN był po prostu za mały, by pomieścić wszystkie stoiska i rzesze odwiedzających. Ja nie mogę wypowiedzieć się na ten temat, ponieważ zeszłoroczne Targi były moimi pierwszymi, więc nie mam skali porównawczej.

      Usuń
  9. Nawet nie masz pojęcia, jak bardzo chciałabym tam być, spotkać się z innymi blogerami, ale niestety odległość jest spora... Poza tym pomału muszę się szykować na porodówkę:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gratuluję. W takim razie czeka Cię o wiele więcej szczęścia niż mnie na Targach. Powodzenia w tej pięknej podróży!

      Usuń
  10. Wybierasz się na spotkanie blogerów? Jest w sobotę o 17 w Kici Koci

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pierwsze słyszę o tym spotkaniu. Niestety, nie będę mogła się na nim pojawić, ponieważ mam już plany na sobotni wieczór - imieniny u cioci :)

      Usuń
  11. na W-wskich nigdy nie byłam, za to Krk wiernie odwiedzam. w tym roku mocno będą konkurować z Conradem, który już zapowiedział wizytę Paula Austera.

    OdpowiedzUsuń
  12. Niestety na targi się nie wybiorę, ale bardzo chętnie poznam Twoją relację z nich:)

    OdpowiedzUsuń
  13. Niestety, nawet gdybym chciała, to nie mam po prostu czasu na targi ;( (Mimo, że z Łodzi do Warszawy jest rzut beretem...). Może za rak uda mi się być ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. Chciałabym tam się pojawić, oj jakże bym chciała!

    OdpowiedzUsuń

Hej, jeśli przeczytałeś tę recenzję i chociaż odrobinę Ci się spodobała, daj mi o tym znać. Gdy tylko widzę chociaż jeden nowy komentarz naprawdę wierzę, że warto pisać dalej, a uśmiech sam pojawia się na mojej twarzy. Znasz to uczucie, prawda?